dodano: 2010-07-28 12:19
Ciągłe poszukiwania zaginionych pilotów to był do tej pory mój chleb powszedni. W moim salonie gdzie mam kilka urządzeń zarządzanych pilotem to był naprawdę spory problem szczególnie, że wszyscy w rodzinie z nich korzystają i każdy położy pilota gdzie mu się podobał; Tak więc jedynym rozwiązaniem było kupienie pilota Logitech Harmony One, co w znaczny sposób ułatwiło mi życie.
W zastąpieniu kilku pilotów jednym w szybki i intuicyjny sposób z pewnością pomogło mi to, że pilot konfiguruje się poprzez podłączenie do komputera. Samo ustawianie urządzenia jest bardzo proste - wystarczy jedynie połączenie z Internetem, a kreator sam przeprowadzi nas przez konfigurację. Z moimi urządzeniami nie maiłem większego problemu - jest ich tylko 5, a pilot potrafi zastąpić 15. Również ze znalezieniem ich nie bawiłem się długo - w bazie internetowej ponad 250000 produktów, a dzięki wyszukiwarce szybko znalazłem swoje. W sumie konfiguracja pilota dla wszystkich moich urządzeń zajęła mi ok. 1 godz.
Po zaprogramowaniu pilota poczułem się naprawdę komfortowo we własnym salonie - nie ruszając się z kanapy miałem możliwość kontroli wszystkich urządzeń w salonie, jednym przyciskiem włączenia ich jednocześnie czy wyłączenia.
Wrażenia komfortu z pewnością potęgowała sama budowa pilota. Poza jego atrakcyjnym i stylowym wyglądem, jest on bardzo ergonomiczny i dobrze leży w ręku. Kolorowy ekran dotykowy pozwala mi szybko i wygodnie zmienić urządzenie lub zadanie. Ważne są także same guziki - dobrze rozmieszczone, wypukłe, podświetlane dzięki czemu po paru dniach użytkowania nie miałem żadnego problemu ze znalezieniem jakiegokolwiek nawet bez patrzenia na sam pilot.
Polecam ten pilot każdemu kogo przede wszystkim stać na ten zakup, bo nie jest to tania rzecz. Jednak zaręczam, że jeżeli macie kilka urządzeń na piloty w domu, to z Logitech Hormony nie będziecie mogli się rozstać.